Piątek 18/05/2012 · Imieniny obchodzą: Alicja, Feliks, Eryk
Dziennik Zachodni
| dodane: 16.12.2011 g.14:20 | drukuj

To se ne vrati…?

WORMS OF SENSES
5. grudnia w Teatrze Zagłębia miała miejsce uroczystość będąca zwieńczeniem cyklu Tribute to Szpilman. Mówiąc krótko nasze miasto złożyło wspaniały hołd swojemu honorowemu obywatelowi, dzięki obecności takich artystów jak m.in.: Sława Przybylska, Joanna Rawik, Anna Serafińska, Czesław Majewski, Janusz Tylman czy Renata Przemyk. Piękne słowa zostały wypowiedziane podczas uroczystej gali, a prowadzący - Maria Szabłowska i Jacek Filus - z nostalgią wspominali czasy kiedy piosenki miały sens, wzbudzały pozytywne emocje, a teksty były wyraźne i wpadały w ucho na dłużej. To se ne vrati – skwitowali prowadzący i zapewne mieli racje, bo takie czasy już nie wrócą, a przynajmniej, jak się wydaje, nie za naszego życia.

Nie znaczy to jednak, iż nie istnieje nurt muzyczny, który ciąży ku wartościom pozytywnym i ponadczasowym. Pozwolę sobie ulec symptomowi naszych czasów i uogólniając podzielić ten nurt (według reklamy jednego z teleoperatorów) na opcje serdeczną - naturszczykowską oraz rozumową – klasyczną tudzież jazzową.

Jest rzeczą zrozumiałą, że osoby uczące się kunsztu muzycznego w renomowanych szkołach mieszczą się w nurcie, za którym tęskni pokolenie Władysława Szpilmana, i że poprzez tych muzyków odbywa się transmisja wartości estetycznych, nie będących – ku naszemu ubolewaniu – tak powszechnymi jak kiedyś…

Teraz, niestety na krótko, swoją uwagę chciałbym skupić na tej pierwszej, serdecznej grupie, która w naszym, sosnowieckim i zagłębiowskim wymiarze lokalnym działa coraz prężniej - moim zdaniem dzięki fuzji ze światem muzycznej matematyki. Jest to temat, wymagający szerszego opisu i mam zamiar go państwu przybliżyć. Na razie w tym miejscu chcę serdecznie pogratulować świeżo powstałemu zespołowi WORMS OF SENSES, tworzonemu przez braci Michała i Roberta Maślaków oraz Rafała Micińskiego, który wprawdzie pechowo (problemy techniczne) nie zajął miejsca „na pudle” w konkursie Tribute to Szpilman, ale wniósł weń najwięcej kreatywności i takiego rodzaju muzycznej energii, która znajduje uznanie pokolenia Władysława Szpilmana, a zarazem przebija się przez mury sal koncertowych i trafia do szerszego grona osób wrażliwych na muzykę. A może jednak to se vrati…?

Piotr Krawczyk
Prezes
FdZD-Sosnowiec

Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas