Piątek 18/05/2012 · Imieniny obchodzą: Alicja, Feliks, Eryk
własne
| dodane: 26.02.2011 g.17:04 | drukuj

RAŚ w sejmiku - stop zbiorowej psychozie

Piotr Krawczyk
Po tym jak weszli do Sejmiku, zawarli koalicję z PO, a ich lider wszedł do zarządu województwa mamy do czynienia ze swoistą licznymi odniesieniami, skojarzeniami i fajerwerkami słownymi, nie koniecznie zgodnymi z prawdą. W tym miejscu wypada napisać coś uczciwego na temat Jurka Gorzelika i RAŚ, bowiem emocje jakie towarzyszą pojawieniu się tej formacji na scenie politycznej i reakcje polityków oraz osób wypowiadających się na przeróżnych blogach, forach i listach dyskusyjnych przypominają zbiorową psychozę.

Sięgając pamięcią wstecz, do czasów swoich studiów, kiedy to powstał Związek Ludności Narodowości Śląskiej sytuacja była podobna. Wtedy to jako zacięty Zagłębiak i student socjologii wysilałem mózgownicę w celu zdyskredytowania tej inicjatywy. Zadanie to nie było zbyt trudne, bo można się było posiłkować wypowiedziami prof. Simonides i ks. prof. Nosola. Zadanie odrobiłem ze świadomością przyczynienia się do przeciwdziałania antypolskiej inicjatywie...

Dzisiaj, czytając to co oświadcza radny wojewódzki z mojego terenu, pan Bogdan Święczkowski (PiS) zastanawiam się czy jest on tak nieświadomy tego czym jest obecnie RAŚ, czy też jest on jednym z kreatorów psychozy antyrasiowej, formującym skojarzenie jako instrument gry politycznej przeciw PO. Może to pierwsze, może pierwsze i drugie – tego nie mogę przesądzać. Fakem jest, że psychoza rozlała się po kraju.

Wyjdę z założenia, że ludzie po prostu nie wiedzą, że RAŚ przeszedł swoją długą drogę, że rozeszły się drogi ZLNŚ (Roczniok) i RAŚ-iu, który odszedł od typowego schematu analizy śląskich problemów, polegającym na: krytyce centrali, samych Ślązaków i „goroli” czyli obcych. Politycy i zwykli mieszkańcy nie wiedza też, a może nie chcą wiedzieć, że porównywanie Jerzego Gorzelika do pani Steinbach jest totalnym absurdem, bowiem mniejszość niemiecka zareagowała równie panicznie, o ile nie bardziej, po tym jak okazało się że tożsamości niemiecka na G.Śląsku zamienia się w śląską, a co za tym idzie przywileje mniejszości mogą być zagrożone.

RAŚ jako organizacja propagująca federalny model państwa polskiego (nie śląskiego, a polskiego) oczywiście krytykuje system dystrybucji środków, ale już nie słyszymy o „śląskiej dupowatości”, a co najważniejsze „gorole”, a zwłaszcza Zagłębiacy nie są już tymi, którzy nie pozwalają Ślązakom się rozwijać. Jest to bodaj jedyna tradycyjna śląska organizacja, która nie szuka taniego poklasku w nagonce na Zagłębie, ba! Nawiązuje dialog z regionalistami z Zagłębia, przełamując tym samym utarte od lat stereotypy.

Najważniejsze jest to, że RAŚ jest organizacją, która ciężko pracuje, aby pokazać różnorodność kulturową Śląska (Górnośląskie Dni Dziedzictwa), przybliża mieszkańcom piękną i zawikłaną historię tych ziem, wyrabia zamiłowanie do swojego podwórka, co przekłada się na samoocenę i szacunek do otoczenia – to są kardynalne sprawy jeśli chodzi o zmiany w skali makro na Śląsku.

Regionalizm jaki obecnie prezentuje RAŚ, nie tylko nie zagraża Polsce, ale umacnia ją poprzez umacnianie świadomości jej obywateli. Żyjemy w XXI wieku i chyba czas przestać straszyć dzieci Niemcem, w związku z czym, zważywszy na sytuację demograficzną, to, czym zajmuje się RAŚ jest dobrym uzupełnieniem powszechnej historii Śląska. Jeśli RAŚ kładzie nacisk na historycznych bohaterów rodem z Niemiec, Austrii czy Czech to rolą unitarystów i polskich patriotów jest wzmożenie wysiłków, by pokazać polskość G. Śląska. Zagłębianie się w historię pokaże przykłady nie tylko walki narodowej, a kooperacji i łączenia kultur – na czym można zbudować wspólną płaszczyznę. Oczywiście aby tak się stało potrzebny jest dystans do samych siebie.

Zadając pytanie czy autonomia jest potrzebna na Górnym Śląsku, Jerzy Gorzelik zna odpowiedź, ale odpowiada - dajmy sobie czas do 2020 roku – na razie pracujmy na rzecz naszych ziem. Bardziej demokratycznego i wyważonego podejścia jeśli chodzi o śląskie postulaty wcześniej nie słyszałem...

Nie jestem Ślązakiem, a Zagłębiakiem i jeśli mowa o kryzysie autorytetów na Górnym Śląsku, to dla mnie takim autorytetem na szerszą skalę może i powinien stać się właśnie lider RAŚ. Na razie psychoza trwa...

Piotr Krawczyk

Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas